wtorek, 4 lipca 2017

GRIMM CITY. WILK ! - JAKUB ĆWIEK



Przyznaj, spodziewasz się baśni...

Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?





Do przeczytania tej książki zachęciła mnie zdecydowanie okładka i opis z tyłu książki. 
"Przyznaj, spodziewasz się baśni..." to właśnie te słowa najbardziej mnie zaintrygowały. 
Jakub Ćwiek ma w swoim dorobku wiele książek, w 2015  roku był nominowany do Książki Roku na portalu Lubimy czytać za "Chłopcy 4. Największa z przygód".
W dziedzinie literatury Fantastyka nie ma sobie równych, stwarza świat, który wydaje się istnieć naprawdę. 
"Grimm City Wilk! " to czarny i mroczny, jak okładka książki kryminał noir. Ćwiek stworzył miasto tak ponure, z całym jego smogiem i duchotą, że czytając książkę mamy wrażenie jakbyśmy sami tym zanieczyszczonym powietrzem oddychali. Opisy są tak realistyczne, że czytelnik ma wrażenie jakby żył w tym skorumpowanym i brudnym mieście. 
Zapewne po przeczytaniu tytułu książki, każdy z nas spodziewał się baśni. Przecież Grimm z tym nam się kojarzy, z baśniami, a w dodatku tajemnicza czerwona peleryna. Nic bardziej mylnego, chociaż autor nawiązuje w książce do niektórych baśni i postaci baśniowych, jest to mocny i mroczny kryminał z gatunku noir. 
" Każda opowieść zaś ma jedno nadrzędne prawo - niezależnie od poziomu skomplikowania ma jeden finał, gdzie wszystko splata się w całość."
 Akcja toczy się w mieście Grimm City w latach 30 -stych. Kiedy zostaje znaleziony martwy policjant, tytułowy Wilk ( Wolf), w mieście giną taksówkarze, dochodzi do wielu samobójstw, zostajemy wciągnięci w wir akcji. Sam autor prezentuje nam brutalny i romatyczny obraz tamtych lat, kiedy rządziła gangsterka a zwykły czlowiek nie ma łatwego życia. W książce znajdziemy trochę wulgaryzmów, lecz po przeczytaniu kilku opinii o innych książkach Jakuba Ćwieka myślę, że autor troszkę się w niej ograniczył. 

Lektura niezmiernie wciągająca, do tego pięknie wydana. Zawiera w swoim wnętrzu piękne ilustracje, nawiązujące do treści.

Pomimo tego, iż było to moje pierwsze spotkanie z Jakubem Ćwiekiem wiem, że z chęcią sięgnę po jego inne tytuły a moja biblioteka napewno powiększy się o jego serię "Chłopcy".
"Grimm City Wilk!" to obowiązkowa lektura dla miłośników wartkiej akcji osadzonej w początkach XX wieku. To mocny i mroczny kryminał z elementami fantastyki.

Moja ocena 8/10
Autor : Jakub Ćwiek
Tytuł: Grimm City Wilk
Ilość stron :384
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN

sobota, 13 maja 2017

"BEZ SŁÓW "- Mia Sheridan

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, 
mieszka w swojej samotni blisko lasu. 
Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree.
Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. 
Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

Książkę "Bez słów " Mii Sheridan przeczytałam już dość dawno. Jest to jedna z tych lektur, o których myśli się jeszcze długo po zakończeniu czytania. "Bez słów" była pierwszą książką autorki, z którą miałam przyjemność się zapoznać. Mia Sheridan jest amerykańską pisarką. Jej domeną są powieści z gatunku romans, a ma ich na swoim pisarskim koncie już kilkanaście. 

Bohaterami powieści „Bez słów" są młodzi wiekiem ludzie, jednakże bardzo dojrzali emocjonalnie. 
Bree jest młodą kobietą, która pragnie odnaleźć spokój i odegnać gnębiące ją koszmary. Przeprowadza się do Pelion, gdzie ma szansę rozpocząć nowe życie. 
Archer jest outsiderem, unika kontaktu z innym ludźmi, zaszył się w swojej samotni, by nikt więcej nie był w stanie go zranić. 
Los styka ze sobą Bree i Archera, a ich początkowa znajomość nie układa się najlepiej. Jednak młoda kobieta, jako jedna z nielicznych osób dostrzega w Archerze, coś czego inni nie byli w stanie zobaczyć. Jego dobroć, jego odwagę pomimo tragicznych przeżyć. Jego siłę wewnętrzną, ponieważ trzeba być niezwykle twardym człowiekiem, by poradzić sobie z okrucieństwem, które go dotknęło. Bree stopniowo burzy mur, który Archer budował wokół siebie, i mimo iż poznaje coraz więcej tragicznych faktów z jego przeszłości, nie jest w stanie powstrzymać uczucia budzącego się w jej sercu. 
"Przyniosłeś ciszę, najpiękniejszy dźwięk, jaki słyszałam, bo cisza była tam, gdzie byłeś ty."
Oboje mają przed sobą trudną drogę, by pokonać złośliwość losu a także ludzi. Bree jest niezwykle mądrą kobietą, ogromnie podoba mi się jej podejście do życia, jej charakter. Chciałoby się, by wszyscy mieli taki pogląd na życie. Sam Archer, mimo iż jest bardzo osamotnionym człowiekiem, skrzywdzonym i źle potraktowanym przez życie, znajduje w sobie siłę by żyć dalej, by spróbować być szczęśliwym. Nawet jeśli nie jest w stanie wypowiedzieć ani słowa, znajduje sposób, by komunikować się z Bree. 
" Pełne zrozumienia milczenie bywa lepsze od wielu słów, które koniec końców okazują się bezsensowne i zbędne."
Nie jest to typowy romans sielski i anielski. O to uczucie budzące się w bohaterach, trzeba stoczyć wielką walkę. Czy uda się to Bree i Archerowi?
"Nie uciekaj ode mnie - zamigałem - Nie mogę cię zawołać. Proszę nie uciekaj ode mnie."
Czy sam ten cytat nie wywołuje u was emocji? Przepisując go mnie samej zakręciła się łezka wzruszenia. A to tylko jeden cytat, jedna milionowa kropla w morzu uczuć, jakie wyzwala ta książka.
Powieść napisana jest bardzo przyjemnym dla czytelnika stylem. Czyta się ją naprawdę szybko, a emocje jakich dostarcza sprawiają, że ma się ją ochotę skończyć jak najszybciej,  by poznać zakończenie, a z drugiej strony są tak pozytywne, że marzymy o tym, by książka nie skończyła się nigdy. Jednym słowem - chwilo trwaj. Uczucia i relacje międzyludzkie są tak pięknie ukazane i opisane, że nie sposób oderwać się od lektury choćby na chwilę.  Książka budzi w czytelniku wiele emocji, poprzez złość, współczucie a na radości skończywszy. A w miarę jej czytania chce się więcej i więcej. Nie ma ani jednego słabego punktu, do którego można by się przyczepić podczas lektury. Styl, język, wątek, fabuła, dialogi wszystko jest na najwyższym poziomie. Mia Sheridan jest ekspertką w tej dziedzinie literatury.
Jeśli kochacie książki z wątkiem miłosnym, o trudach życia codziennego, o walce o uczucie, i lubicie przeżywać to wszystko z bohaterami ta lektura jest absolutnie dla was.  

Moja ocena: 10/10
Tytuł: Bez słów
Autor : Mia Sheridan
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte

piątek, 28 kwietnia 2017

UWIKŁANI. NA ZAWSZE - Laurelin Paige

Spotkanie pięknej Alayny i seksownego Hudsona dało początek wszechogarniającemu pożądaniu i wielkiej namiętności.
Bycie w związku okazało się jednak dla tych obojga niemałym wyzwaniem. Ostatnie wydarzenia spowodowały, że ich poczucie wzajemnego zaufania zostało poważnie nadszarpnięte. Wspólnie więc postanawiają, że jednym sposobem na to, aby utrzymać ich relację, jest zasada otwartych drzwi, szczerość i uczciwość. To na pewno nie będzie dla nich łatwe, ale zarówno Alayna, jak i Hudson z całych sił pragną być razem. Ich uczucie rozkwita, a oni sami z optymizmem zaczynają patrzeć w przyszłość.
Jednak i tym razem dadzą o sobie znać mroczne sekrety z przeszłości. Złożone obietnice zostaną złamane, Alayna zaś odkryje, że Hudson nadal skrywa przed nią ogromne tajemnice – tajemnice, przez które przyszłość ich związku stanie pod ogromnym znakiem zapytania.


Źródło okładki. Wydawnictwo Kobiece
Czy Alayna, pomimo głębokich uczuć żywionych do Hudsona, wybaczy mu i zapomni o wszystkim, co zaszło między nimi?

Czy pomimo ciągłych przeciwności losu uda im się w końcu stworzyć trwały i szczęśliwy związek?


"Uwikłani. Na zawsze" to już ostatni 3 tom serii Laurelin Paige. O ile dwa pierwsze tomy były według mnie fantastyczne, o tyle ostatni bije je na głowę, pod względem akcji, utrzymywania napięcia i stylu. 
Autorka ma na swoim koncie wiele książek z gatunku romans oraz erotyk. Niedawno premierę miał "Pierwszy dotyk" Laurelin Paige, na której przeczytanie czekam niecierpliwie. 
Alayna jest młodą i piękną 26 - letnią kobietą, jest także menadżerem w nocnym klubie Sky Launch, którego to właścicielem jest nie kto inny, jak miłość jej życia, Hudson.
Oboje borykają się ze swoimi demonami z przeszłości, które niejednokrotnie kładą cień na ich związek. Wiadomo, że szczerość i zaufanie w związku to podstawa jego budowania. 
"Ale jesteś tym, kim jesteś. To nie zniknie. Jeśli nie potrafisz podzielić się tym, kim jesteś z ludźmi, którzy cię kochają, to może oni cię tak naprawdę nie kochają."
 Zarówno Hudson, jak i Alayna dochodzą do wniosku, że muszą się starać więcej ze sobą rozmawiać, zacząć sobie po prostu ufać. Jednak w życiu codziennym, jak się okazuje wcale nie jest to takie łatwe i proste. Dodatkowo przybywa wzajemnych oskarżeń i podejrzeń.  A misternie budowane fundamenty związku zaczynają drżeć w posadach. Alayna codziennie odkrywa nowe tajemnice z przeszłości Hudsona. Czy wszystkie będzie w stanie mu wybaczyć?
"Uwikłani. Na zawsze" to nie tylko romans czy erotyk. Autorka stara się nam ukazać ogrom rzeczy ważnych w każdym związku. Mimo, iż bardzo byśmy chcieli by było pięknie i różowo, to rzadko kiedy tak właśnie jest. Prawdziwy związek to nie tylko seks i czułe słówka, to wzajemne zrozumienie, zaufanie, wspólne rozwiązywanie problemów, to radzenie sobie z szarą rzeczywistością dnia codziennego. Czy Alayna jest na to wszystko gotowa? A może ważniejsze pytanie, czy Hudson otworzy się na tyle, by stworzyć szczęśliwy i trwały związek z Alayną? Czy była tylko kolejnym wyzwaniem w jego chorej grze?
Uwielbiam styl Laurelin Paige, z każdą książką mnie coraz bardziej zaskakuje. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Książkę czyta się bardzo szybko, żal ją odkładać choćby na chwilę. Akcja trzymająca nas w napięciu trwa do ostatnich stron,a czytelnik nie wie do końca czego się spodziewać. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Doskonale poznajemy ich charaktery, ich mocne i słabe strony. Nie ma niedopowiedzeń, wszystko jest dla nas czytelników jasne i klarowne. Warto także wspomnieć i złożyć ukłon Wydawnictwu Kobiecemu za piękne i spójne okładki całej serii. 
Polecam całą serię przedstawicielom obojga płci, to rewelacyjna lektura na wieczór, z nastrojową muzyką w tle i goracą czekoladą w kubku, lub lampką czerwonego wina. Ja tymczasem odkładam ostatni tom na półkę, i czekam na "Pierwszy dotyk" Laurelin Paige, a sama autorka zostaje wpisana na moją listę ulubionych pisarzy. 

Moja ocena 9/10
Tytuł: Uwkiłani. Na zawsze
Autor: Laurelin Paige
Ilość stron : 464
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece



czwartek, 27 kwietnia 2017

UWIKŁANI. OBSESJA - Laurelin Paige

Do tej pory Alayna Withers wchodziła z mężczyznami w niezdrowe relacje, przez które popadała w chorobliwe obsesje. Wszystko zmieniło się, kiedy swe serce otworzył przed nią zabójczo przystojny miliarder Hudson Pierce. Od tej chwili Alayna czuje ogromną determinację, aby pokonać wszelkie przeszkody stojące na drodze do ich szczęścia i stworzyć stabilny związek oparty na głębokim uczuciu.
Chociaż Hudson i Alayna zostają oficjalnie parą i nie muszą już przed kimkolwiek niczego udawać, wkrótce na jaw wychodzą mroczne sekrety mężczyzny. Dawne problemy wciągają bohaterów w skomplikowaną sieć nieporozumień, które doprowadzają do zburzenia długo budowanego zaufania i poczucia bezpieczeństwa.
Zdesperowana Alayna zwraca się o pomoc do Celii – kobiety, która kiedyś sporo namieszała w życiu Hudsona. Konsekwencje tej decyzji będą bardzo poważne, zwłaszcza że na horyzoncie pojawi się jeszcze jedna kobieta, która zawalczy o serce Hudsona.
Czy kochankowie zdołają wreszcie poskromić demony przeszłości? Czy uda im się stworzyć udany związek i odnaleźć w swoich ramionach szczęście i zrozumienie?
"Uwikłani. Obsesja" Laurelin Paige to drugi tom serii z gatunku literatury erotycznej. Jeśli nie czytaliście "Pokusy"  radzę Wam szybciutko uzupełnić te braki, ponieważ jest to jedna z lepszych serii. O ile tom I początkowo sprawiał mi trochę trudności ( co bardzo szybko zresztą się odmieniło) to tom II pochłonął mnie bez reszty od pierwszych stron. 
Laurelin Paige ma na swoim koncie kilka powieści z gatunku romans i erotyk. Osobiście uważam, że osiągnęła perfekcję w  tej dziedzinie literatury. Jej powieści są przesycone miłością, seksem i całym wachlarzem emocji, których dostarcza lektura. 
Alayna Withers jest młodą, piękną i inteligentną kobietą, walczy z chorobą o podłożu psychologicznym, a mianowicie obsesyjną i chorobliwie zazdrosną miłością. Udaje jej się okiełznać swoje uczucia, myśli i zachowania. Ciężko nad sobą pracuje. Będąc w związku z Hudsonem stara się, aby ich życie nie zostało naznaczone jej chorobą. I mimo, iż Hudsonowi nadal dużo brakuje do romantycznego chłopaka i ideału,  ich związek ma wszelkie predyspozycje do tego, aby wbrew wszystkim i wszystkiemu istnieć naprawdę. Tylko co zrobić kiedy nagle w takim trudnym związku zaufanie zostaje nadszarpnięte? Jak wierzyć i ufać drugiej stronie jeśli nie ma w nim szczerości i uczciwości ?  Jak nie dać się porwać ponownie przez demony przeszłości, swoje obsesje ,przyzwyczajenia i lęki ? Czy naszym bohaterom uda się przetrwać te trudne chwile, czy lepiej będzie jeśli każde pójdzie w swoją stronę?
„Jesteś moja. A ja jestem twój. A to oznacza, że jestem z     tobą związany pod każdym względem i w każdej sytuacji. Na dobre i na złe. Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy szans”.
Obydwie postacie mają za sobą ciężkie przeżycia, trudne okresy i wspomnienia, z którymi muszą się borykać na codzień. Muszą nad sobą pracować, aby nie popaść znów w obsesje. To nie jest łatwe. Zwłaszcza, że w pobliżu są osoby, które chętnie doprowadziłyby do zakończenia tego romansu. 
Książkę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Być może jest to spowodowane tym, że tym razem autorka mniej skupiła się na psychice Alayny i Hudsona, a zdecydowanie więcej uwagi poświęciła ich wzajemnym relacjom i emocjom . Związek bohaterów jest niezwykle trudny a Laurelin Paige pokazuje nam, jak wielką wartość mają uczciwość i zaufanie do partnera. Bez tego żaden związek nie ma szans . 
Uwielbiam styl autorki, która z każdą następną stroną rozwija swoje skrzydła. Jej postaci są tak rewelacyjnie wykreowane, że wcale nie mamy wrażenia, że czytamy książkę. Uczestniczymy w ich życiu, przeżywamy ich problemy i rozterki. Za to należy się Laurelin Paige ogromny szacunek. I mimo, iż książka jest z gatunku erotyków, nie odczuwa się jego nadmiaru, a sceny namiętności może i się powtórzę, ale są napisane pięknym językiem, delikatnym aczkolwiek mocno działającym na wyobraźnię. 
Książka nie ma określonego odbiorcy, nie ma przedziału wiekowego ani też oznaczenia płci. Jeśli więc macie ochotę na gorący romans, a przy tym oczekujecie czegoś więcej od książki niż tylko " żyli długo i szczęśliwie" ta lektura zdecydowanie powinna Wam przypaść do gustu. Ja jestem oczarowana i zachwycona zarówno tomem I I jak tomem II Uwikłanych. I już nie mogę się doczekać , aż zacznę tom III. 


Moja ocena 8/10
Tytuł: Uwikłani. Obsesja. Tom II serii "Uwikłani"
Autor: Laurelin Paige
Ilość stron:376
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece


wtorek, 18 kwietnia 2017

UWIKŁANI. POKUSA tom I - Laurelin Paige

Młoda, piękna i niezwykle inteligentna Alayna Withers właśnie obroniła tytuł MBA na prestiżowej nowojorskiej uczelni. Pracuje w klubie nocnym i marzy o awansie na stanowisko menedżera. Z mocnym postanowieniem stara się trzymać z dala od mężczyzn wyzwalających w niej chorobliwą obsesję miłosną, przez którą popadła w problemy z prawem.
Alayna jest pewna, że nic nie jest w stanie zakłócić jej doskonałego planu. Nie przewidziała jednak, że na jej drodze, w najmniej oczekiwanym momencie, stanie diabelnie przystojny miliarder Hudson Pierce – nowy właściciel klubu nocnego, w którym pracuje Alanya. Mężczyzna od pierwszych chwil zawładnie sercem kobiety, która nie będzie potrafiła oprzeć się wszechogarniającemu pożądaniu.Wkrótce Hudson składa Alaynie propozycję nie do odrzucenia. Wybuch namiętności między nimi sprawi, że kobieta ulegnie zmysłowemu uczuciu, budząc głęboko skrywane grzechy przeszłości. Nie tylko swoje…
Czy mroczna przeszłość kochanków przeszkodzi im w walce o wspólną przyszłość?
Na ten tytuł miałam ogromną chrapkę już od dłuższego czasu. Nie chciałam jednak rozpoczynać serii jeśli nie miałam na półce ostatniego tomu. Kiedy już udało mi się skompletować "Uwikłanych" Laurelin Paige od razu sięgnęłam po tom I "Pokusa". Nie czytałam wcześniej żadnej książki autorki, aczkolwiek opis serii bardzo mnie zaciekawił. Pani Paige ma na swoim koncie wiele książek z gatunku literatury erotycznej oraz romans. Prywatnie autorka jest szczęśliwą żoną, matką trzech córek i bardzo skromną osobą. 
Do czytania zabrałam się z wielkim entuzjazmem zadbawszy nawet o podkład muzyczny. Wiecie, takie książki lepiej się czyta z odpowiednią muzyką w tle i odpowiednim nastrojem.
Alayna Withers jest młodą kobietą, piękną i inteligentną. Ukończyła studia menadżerskie oraz zdobyła dyplom MBA. Mogłaby zdobyć pracę dobrze płatną i adekwatną do jej wykształcenia, jednak pracuje w nocnym klubie Sky Launch, gdzie czuje się jak w domu. Na pozór wydaje się być osobą twardo stąpającą po ziemi i dążącą do wyznaczonych sobie celów. Jednak to tylko złudzenie. Alayna po śmierci rodziców została zdana na łaskę swojego brata Briana, który ją utrzymywał i łożył na jej życie . Kiedy jego żona zachodzi w ciążę informuje siostrę o swojej decyzji, aby ta sama zapracowała na swoje potrzeby i swoje długi. Dziewczyna jest załamana. Została praktycznie sama z ogromnymi kredytami studenckimi do spłacenia i kończącą się umową najmu mieszkania.  W dodatku cierpi na chorobliwą obsesję miłosną, przez którą ma na swoim koncie poważne problemy z prawem.
Hudson Pierce to młody dwudziestokiluletni miliarder. Zostaje właścicielem klubu nocnego, w którym pracuje Alayna. Jest mężczyzną bardzo przystojnym i opanowanym, lecz również skrywającym  mroczną tajemnicę o swoim życiu. 
Kiedy Hudson składa Alaynie propozycję specyficznego układu, dziewczyna wie, że mogą z tego wyniknąć tylko same problemy, jednakże dzięki tej propozycji ma szansę wyjść na prostą i usamodzielnić się. A Hudson nie wydaje się być takim nadętym bufonem za jakiego go miała. Rozpoczynają grę, która może ich kosztować bardzo wiele. Czy całe to przedstawienie będzie miało wpływ na ich życie? Czy napewno to tylko gra?
"...każda podróż zaczyna się od małego kroku- nawet ta, której nie powinniśmy odbywać."
Nie jest to kolejna powieść o słabej kobiecie i rycerzu w ślniącej zbroi. Z początku mimo całego mojego pozytywnego nastawienia do książki, męczyłam się z nią okropnie. Nie potrafię stwierdzić jednoznacznie co było tego powodem. Może styl pisania Laurelin Paige? Bardzo prosty, czasem wręcz dziecinny język? Może główni bohaterowie początkowo niezbyt dobrze wykreowani? Jednak, kiedy już przebrnęłam przez "wstęp", po jakiś 100 stronach nastąpił totalny przełom i zwrot w czytaniu powieści. Bohaterzy nabrali charakteru, a i sam styl autorki jakby zdecydowanie się poprawił. I od tego momentu książka pochłonęła mnie całkowicie. W ciągu jednego wieczora przeczytałam cały tom I. Sceny erotyczne zawarte w powieści nie rażą wulgaryzmem , są opisane w sposób delikatny, aczkolwiek bardzo działają na wyobraźnię czytelnika. Wewnętrzne przemyślenia bohaterki pozwalają nam dokładnie poznać jej osobę i jej walkę z chorobą. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko gorąco zachęcić do sięgnięcia po tę lekturę. To nie tylko zwykły erotyk, to dobrze napisana powieść o miłości, poświęceniu, problemach dnia codziennego.
Polecam lekturę tym, którzy szukają książek o miłości, tej wewnętrznej i tej cielesnej. "Uwikłani. Pokusa" to idealna lektura na wieczór. Odkładam tom I na półkę z ulubionymi seriami i szybciutko sięgam po następny tom "Uwikłani. Obsesja".
Moja ocena: 8/10
Tytuł: Uwikłani . Pokusa . Tom 1 serii "Uwikłani"
Autor: Laurelin Paige
Ilość stron: 360
Wydawnictwo : Wydawnictwo Kobiece


piątek, 7 kwietnia 2017

'PYŁ ZIEMI" - Rafał Cichowski

W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu. Ponad siedemset lat później para nieśmiertelnych istot, technicznologicznie podrasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Od powodzenia ich misji zależy ocalenie statku i wszystkich osób znajdujących się na pokładzie. Muszą odnaleźć tajemniczą Bibliotekę Snów, w której zapisano ogół wspomnień ludzkości.

Lilo i Rez podczas swej wędrówki zetrą się z prymitywnym plemieniem, którego człownkowie dawno zapomnieli o dobrodziejstwach techniki. Będą się układać z samozwańczym lordem władającym wiernie odtworzoną kopią wiktoriańskiego Londynu, którego największą bolączką są morderstwa prostytutek oraz zbyt wysoki poziom edukacji wśród plebsu. Zawędrują też do Aurory, miasta gdzie barwy następnego zachodu słońca wybiera się w drodze głosowania.
Gdzieś na końcu drogi Lilo i Reza ukryta jest prawda. Ale czy warto dla niej poświęcić wszystko? Może pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć.

Książkę "Pył ziemi" Rafała Cichowskiego dostałam w prezencie. Jej premiera miała miejsce 29 marca 2017. Nie czytam książek z gatunku Science Fiction, jednak opis znajdujący się na tylnej okładce bardzo mnie zaciekawił. 
Rafał Cichowski zadebiutował w 2015 r powieścią "2049", za którą to też był nominowany do Nagrody fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. Zdobył także z resztą w tym samym konkursie, pierwsze miejsce za opowiadanie o rodzinnym mieście, Kutnie. 
"Pył ziemi" to mieszanina gatunków literackich. Zdecydowanie nie można jej przypisać do jednej tylko dziedziny literatury. Na stronach książki ścierają się ze sobą science fiction, kryminał, fantastyka a także duża dawka humoru. 
Lilo i Rez to dwójka nieśmiertelnych istot, które przybywają na Ziemię z misją odnalezienia Biblioteki Snów. Już od pierwszych stron książka nasączona jest akcją. Kiedy nasi bohaterowie lądują na Ziemi, mimo iż są istotami o technologicznie podrasowanym systemie, od razu wpadają w kłopoty. Zdawać by się mogło, że jako obdarzeni nadludzką mocą bez kłopotu poradzą sobie z mieszkańcami Ziemi, nic bardziej mylnego.  Aby dotrzeć do Biblioteki Snów są zmuszeni do zawarcia układu z Lordem Nothingiem, samozwańczym władcą wiernie odtworzonego dziewiętnastowiecznego Londynu, gdzie zsyłani sa wszyscy, którzy w jakimkolwiek stopniu zagrażają planecie.  
" - Możesz mieć rację, panie kosmito - odpowiada, skutecznie dusząc kolejny atak śmiechu. - Ale, z tego co zauważyłem, to wy potrzebujecie czegoś ode mnie, więc przestańcie mnie traktować jak idiotę. Słucham.
 -Słyszałeś o Yggdrasil? - pytam go. 
- No widzisz. Od razu lepiej." 
 Lord w zamian za pomoc w znalezieniu mordercy prostytutek zobowiązuje się do zaprowadzenia ich do Aurory, miejsca gdzie znajduje się cel misji Lilo i Reza. Tajemnicza Biblioteka Snów. Od tego momentu będą zdani sami na siebie. A dostanie się do niej wcale nie będzie łatwe i proste. A może jednak?  Może komuś zależało, aby w miarę szybko udało im się stanąć na progu Biblioteki? Ale komu i dlaczego? Co z tym wszystkim wspólnego ma zaginięcie Lilo? A także czy uda ją się odnaleźć? Aż w końcu, czy naszym bohaterom uda się osiągnąć cel misji
"Pył ziemi" to szalenie futurystyczna i śmiała wizja świata i przyszłości. Zdecydowanie odważna i niesztampowa. Historia przedstawiona na stronach powieści jest bardzo realistyczna. Zmusza czytelnika do zastanowienia się nad losami naszej planety i całej ludzkości. Całość oprawiona w dużą dawkę humoru, i nieprzewidywalność fabuły. Bohaterowie dobrze wykreowani a sama narracja sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. 
Rafał Cichowski stworzył bardzo realną wizję świata przyszłości. 
" CZAS WYRÓWNUJE WSZYSTKO DO ZERA "
Książkę polecam zdecydowanie wielbicielom polskiej fantastyki oraz  science fiction. Sięgając po "Pył Ziemi" nie będziecie rozczarowani. W tej lekturze znadziecie wszystko co najlepsze z tych gatunków.

Moja ocena 8/10
Tytuł: Pył Ziemi
Autor: Rafał Cichowski
Ilość stron : 320
Wydawnictwo :  Wydawnictwo SQN




wtorek, 4 kwietnia 2017

"KOCHAJĄC PANA DANIELSA" - Brittainy C. Cherry


        







To historia wielkiej miłości. Takiej, która zdarza się wtedy, gdy na swojej drodze spotkasz prawdziwą bratnią duszę. Mężczyznę, którego śmieszy to, co bawi ciebie. Mężczyznę, który mówi to, co sama chcesz powiedzieć, który myśli jak ty. 
Ja spotkałam pana Danielsa. Chociaż wiem, że nasza miłość nie miała prawa się wydarzyć, nie żałuję ani jednej chwili. 
Nasza historia to nie tylko opowieść o miłości. Opowiada także o rodzinie. O stracie. O byciu żywym. Jest pełna bólu ale także pełna śmiechu. To nasza historia. 
Z tych wszystkich powodów nigdy nie przeproszę za to, że kochałam pana Danielsa.







O rany!!! Chyba pierwszy raz w życiu nie wiem od czego zacząć. Nawet nie pamiętam jak to się stało, że zapragnęłam przeczytać tę książkę. W każdym razie jedno wiem napewno nie żałuję ani sekundy jej poświęconej. Obok takiej właśnie literatury, nie sposób przejść obojętnie.
Brittainy C. Cherry to amerykańska autorka książek z gatunku romans. Pięknymi,
romatycznymi powieściami zaskarbiła sobie serca wielu czytelników. 
 W " Kochając Pana Daniesla" poznajemy młodą dziewczynę, ciężko doświadczoną już przez życie. Ashlyn, po śmierci swojej siostry bliźniaczki, przeprowadza się do swojego ojca, który z resztą ma już nową rodzinę. Odepchnięta przez matkę załamana dziewczyna szuka pocieszenia u swojego przybranego rodzeństwa , Ryana i Hailey. Oni jedni pomagają jej przetrwać trudne chwile. Oni i poznany chłopak o imieniu Daniel. Jak się okazuje wokalista kapeli również jest po tragicznych przejściach. Kiedy zdaje się, że wszystko się już poukłada, uspokoi,  na jaw wychodzi tragiczna wiadomość dla Ashlyn i Daniela. Ich znajomość niestety nie może być kontunuowana, a wszystko przez to, że chłopak jest teraz jej nauczycielem. 
Jak sobie z tym poradzić? Jak zataić spotkania przed resztą szkoły i ojcem, który jest jej dyrektorem, a Daniel jego podwładnym? Gdyby ten fakt wyszedł na jaw sprawy bardzo by się skomplikowały. Na domiar złego w domu Ashlyn nie dzieje się za dobrze. Przesadnie bogobojna matka nie ułatwia życia reszcie domowników, a zwłaszcza Ryanowi. Kiedy dochodzi do kolejnych trgaicznych wydarzeń Ashlyn wie, że nie może odpuścić sobie tego uczucia. To jedyne co ją trzyma przy życiu. 

"Kocham cię powoli. Kocham cię głęboko. Kocham cię szeptem. Kocham cię zapamiętale. Kocham cię bezwarunkowo. Kocham cię czule i ostro, wolno i szybko. Poza czasem i na zawsze. Kocham cię, ponieważ po to się urodziłem. " 
" Kochając Pana Danielsa " to przepiękna książka o sile uczucia, o cierpieniu i niewypowiedzianej tęsknocie. O miłości w najpięknieszym jej wydaniu. Niespodziewałam się, że podczas czytania będę tak przeżywać losy bohaterów. Z jednej strony marzyłam o tym, aby ją skończyć i poznać zakończenie a z drugiej wiedziałam, że ciężko mi będzie się z nią rozstać. Uczucia, wszelakie emocje są w tej książce tak cudownie opisane, że bez pudełka chusteczek nawet jej nie zaczynajcie. Ta książka niesamowicie wzruszy wasze serca i dostarczy takich emocji, jakich rzadko kiedy mamy okazję doświadczać poczas lektury.  Nie sposób oddać całego jej kunsztu w tych kilku słowach. Ja jestem zakochana w tej powieści. Długo po przeczytaniu nie mogłam uspokoić skołatanego serca i łez cisnących się do oczu. 
Lekturę polecam każdemu, bez ograniczęń wiekowych i płci. Jestem przekonana, że ta książka Was nie zawiedzie, a wręcz przeciwnie będziecie chcieć więcej i więcej książek autorstwa Brittainy C. Cherry. 

Moja ocena : 10/10
Tytuł: Kochając Pana Danielsa
Autor: Brittainy C. Cherry
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Wydawnictwo FILIA

piątek, 31 marca 2017

"STRAŻNICY ŚWIATŁA" - Abby Geni

"Miranda, która jest fotografem przyrody, przeprowadza się
 na Wyspy Farallońskie, skalisty archipelag niedaleko wybrzeża
kalifornijskiego, aby przez rok w spokoju uwieczniać na 
zdjęciach dziki krajobraz.
Towarzyszą jej jedynie mieszkający tam nieco ekscentryczni
naukowcy, zajmujący się badaniami miejscowych gatunków ryb,
szczególnie rekinów żerujących w pobliskich wodach, 
oraz ptaków morskich.
Niedługo po przybyciu na wyspę Miranda zostaje zaatakowana
przez jednego z mieszkańców. Kilka dni później jej prześladowca 
zostaje znaleziony martwy, co wygląda na nieszczęśliwy wypadek. 
Z biegiem czasu kobieta przywiązuje się coraz bardziej
do urokliwego krajobrazu, jednocześnie zgłębiając legendy, 
w których to miejsce określano mianem " Wyspy Umarłych"
Kiedy pojawiają się kolejne akty przemocy, Miranda nabiera
podejrzeń co do naukowców i przestaje komukolwiek ufać."


I znowu trafiłam na nietuzinkową książkę. "Strażnicy Światła" Abby Geni to bardzo udany debiut tej amerykańskiej autorki. Książka roku 2016 według Barnes&Noble i ciekawie skonstruowany thriller.  Autorka ma na swoim koncie wiele nagród, jest chwalona za swój zdecydowanie niesztampowy styl.
Główną bohaterką powieści jest młoda kobieta Miranda. Czytając opis z tyłu okładki wiemy już, że jest ona fotografem przyrody. 
Po śmierci matki, z którą z resztą bardzo ciężko jest się jej pogodzić Miranda oddaje się bez reszty swojej pasji. Jest w ciągłej podróży, zwiedziła już całą kulę ziemską. Jednak marzy o sfotografowaniu przyrody na Wyspach Farallońskich. 
   

Wyspy Farallońskie - niewielki skalisty archipelag położony na Pacyfiku niedaleko wybrzeża kalifornijskiego. Wyspy leżą w odległości 27 mil morskich od Golden Gate i 20 mil na południe od Point Reyes. 
Przy dobrej pogodzie są widoczne z lądu stałego.

Jej prośba o dołączenie do grona badaczy zostaje przyjęta i Miranda wyrusza na Wyspy.  Życie na tym skalistym archipelagu wcale nie jest łatwe. Nie ma tutaj internetu, nie ma telefonu, tylko sama natura, a w dodatku wszędzie są myszy, mnóstwo mysz.  Pory roku wyznaczane są przez samą naturę. I tak w lecie dominują rekiny, które otaczają wyspę, jesień jest czasem wielorybów, zima jest zdecydowanie sezonem fok, które to w wiosennej porze ustępują miejsca ptakom. Wyspa w żaden sposób nie jest przyjazna człowiekowi. Tutaj przyroda rządzi swoimi prawami. Nigdzie indziej nie można się czuć bardziej samotnym niż na Wyspach Farallońskich. Na współczucie i sympatię pozostałych sześciu mieszkańców wyspy także nie ma co liczyć. Kiedy Miranda zostaje zaatakowana, a napastnik ginie kilka dni później nikt nie podejrzewa nawet kto jest sprawcą. Tutaj podstawową zasadą jest nie ingerowanie w życie wyspy i jej mieszkańców. Niestety atak na Mirandę i śmierć jednego z badaczy nie były ostatnimi. Kto zabija i dlaczego? Kim są owi tytułowi Strażnicy Światła? Cała zagadka i odpowiedzi na nurtujące nas pytania zostaje nam dawkowana powoli dopiero na ostatnich stronach powieści. A całe wyjaśnienie jest mocno zadziwiające i wręcz szokujące. 
Zagłębiając się w lekturę miałam wrażenie jakbym doskonale znała strukturę i obyczaje panujące na wyspach.  Rewelacyjnie są opisane prawa przyrody. Jedyne czego mi brakowało w tej książce to większej dynamiki akcji. Nie powiem powieść trzyma w napięciu od pierwszych stron, jednak sięgając po nią miałam troszkę inne jej wyobrażenie. Nie do końca spełniła ona moje oczekiwania. Byłam nastawiona na mocny thriller, wartką akcję i mocno zarysowane postaci. W książce bohaterowie zdecydowanie nie są sztampowi, jednak uważam, że autorka poświęciła im zdecydowanie za mało czasu. Narracja w książce jest pierwszosobowa, a całość jest napisana w formie relacji Mirandy ze swojego życia. Opisuje swojej nie żyjącej matce każdy dzień swojego życia. Lekturę czyta się lekko i przyjemnie .
Debiut Abby Geni uważam  za udany. 
Książkę poleciłabym każdemu kto chce zagłębić się w mroczną stronę naszej natury, poznać lepiej przyrodę a tym samym jej prawa. 

Moja ocena 7/10
Tytuł: Strażnicy Swiatła
Autor: Abby Geni
Ilość stron : 320
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece


środa, 29 marca 2017

"MAMA KŁAMIE" - Michel Bussi

"Gdy trzyipółletni Malone twierdzi, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą,
choć wydaje się to niemożliwe, psycholog dziecięcy Vasile mu wierzy. Jako jedyny...
Musi działać szybko. Odkryć prawdę. Szukać pomocy. Wspomnienia Malone`a 
zaczynają się już bowiem zacierać, zachowane w okruchach pamięci i rozmowach, 
jakie chłopczyk prowadzi z Gutim, swoją pluszową maskotką.
Rozpoczyna się odliczanie. Aż do chwili, gdy wszystko się zmieni. Do chwili, gdy 
machina pojdzie w ruch i maski opadną.
Kim jest Malone?"



"Mama kłamie" Michela Bussi to jedna z nielicznych premier książkowych, których wyczekiwałam z niecierpliwością z początkiem 2017 roku. Według opisu z okładki miał to być dobry kryminał, a i sam tytuł sprawiał, że czułam się mocno zaintrygowana zawartością tej lektury. 
Michel Bussi to francuski pisarz, jego książki wydano w wielu krajach i przetłumaczono w wielu językach. W Polsce ukazały się cztery książki autora m. in. "Czarne nenufary", które zostały obsypane wieloma nagrodami.
Mały, trzyipółletni chłopiec Malone, na spotkaniach z psychologiem w swoim przedszkolu twierdzi, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą, a maskotka Guti, którą ma zawsze z sobą potrafi z nim rozmawiać. 
Może i psycholog  Vasil Dragonman nie dałby wiary jego słowom, lecz Malone jest dzieckiem nad wyraz inteligentym i rozwiniętym. Na każdym spotkaniu powtarza, że Amanda nie jest jego mamą. 
" Mam kilka mam.
Trochę to dla mnie skomplikowane.
Zwłaszcza, że one tak naprawdę się nie kochają.
Jedna z nich nawet umrze.
Może to trochę z mojej winy?
Może wszystko stało się przeze mnie?
Dlatego, że nie pamietam, która z nich jest prawdziwa."

Psychologowi nie pozostaje nic innego, jak tylko sprawdzić czy mały chłopiec mówi prawdę, czy to tylko jego wybujała wyobraźnia. W tym celu spotyka się z komendantką miejscowej policji Marianną Augresse szukając u niej pomocy.
Początkowo policjantka bagatelizuje sprawę chłopca ponieważ w tym samym czasie poszukuje groźnych przestępców i łupu, który dobrze ukryli. Śledztwo w tej sprawie nie jest łatwe i trwa już kilka miesięcy. A policja nie zbliżyła się nawet o krok do zakończenia tego śledztwa. Jednak kiedy dochodzi do tragicznych wydarzeń Marianne dostrzega związek małego chłopca z wydarzeniami sprzed kilku miesięcy. Teraz już wie, że trzeba działać szybko, ponieważ:
" Nic nie jest tak ulotne jak pamięć dziecka"
Pamięć chłopca już wkrótce może zostać zatarta przez nowe wspomnienia. A wtedy napewno nie uda się rozwiązać zagadki. Co łączy tego małego chłopca, który panicznie boi się deszczu, z najgorszym bandziorem, zwykłą fryzjerką i strona internetową www. po-prostu-zabic.com?  Co z tym wszytkim ma wspólnego mały szczuropodobny pluszak?

"Która matka by się na to zgodziła? Żeby stracić dziecko, nawet na kilka miesięcy, jeśli te miesiące wymażą wszystkie jego wspomnienia, przez co stanie się ono obce?"

"Mama kłamie" to nie tylko kryminał, moim zdaniem książka zawiera także elementy thrillera. Mimo, iż z początku akcja toczy się bardzo powoli to kiedy już się rozkręca nie można się wręcz od niej oderwać. Jedynie co mnie denerwowało to osobiste dywagacje policjantki. Ten wątek był zbyteczny moim zdaniem. Ale pominąwszy ten fakt, książkę czytało się szybko i z wielkim zainteresowaniem.
Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że wszystkie moje domysły i próby rozwiązania sprawy małego Malone`a były bardzo dalekie od prawdy. Zakończenie wprawiło mnie w totalne osłupienie i przyznam szczerze, nigdy bym nawet nie pomyślała, że tak się to wszystko potoczy, a nawet o tym, że na końcu przyjdzie mi także uronić łzę. 
Książkę odkładam na półkę z westchnieniem, napewno jeszcze do niej wrócę. Chętnie także zobaczyłabym ekranizację tej powieści. Myślę, że byłby to dobry thriller psychologiczny. 
Uważam, że "Mama kłamie" jest lekturą idealną dla każdego niezależnie od wieku i płci. Jeśli lubicie dreszczyk emocji, wątek kryminalny i psychologiczny to ta książka z pewnością przypadnie Wam do gustu. 

Moja ocena 9/10
Tytuł: Mama kłamie
Autor: Michel Bussi
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Wydawnicto Świat Książki
 



wtorek, 28 marca 2017

"GNIAZDO" - Cynthia D'Aprix Sweeney


"Każda rodzina ma swoje problemy, ale te rodzeństwa Plumbów są wyjątkowo spektakularne. Melody z coraz większym trudem spłaca kredyt hipoteczny. Jack w tajemnicy przed życiowym partnerem zadłuża się po uszy, by ratować swój sklep z antykami. Bea od lat próbuje pisać powieść, która ma zapewnić dziewczynie uznanie i pieniądze, ale nie potrafi jej skończyć.
Ratunkiem dla wszystkich może okazać się spora suma pieniędzy zgromadzona na funduszu powierniczym zmarłego ojca. A raczej mogłaby, gdyby nie to, że Leo, czwarty z rodzeństwa, właśnie wpakował się w kłopoty, które wszystkich mogą kosztować marzenia."



"Gniazdo" Cynthii D'Aprix Sweeney to pierwsza powieść autorki. Udany debiut w gatunku książek obyczajowych. Sama autorka ma na swoim koncie liczne eseje publikowane w "The New York Times", a  "Gniazdo" jest jej debiutem  w dziedzinie powieści. 
Bohaterami książki jest rodzeństwo nowojorczyków, którzy nie są zbytnio związani z sobą emocjonalnie. 
Leo Plumb - Żonaty, nieodpowiedzialny bawidamek, niezły kombinator i manipulant ludzkimi emocjami.
Jack Plumb - Homoseksualista, w związku od 20 lat. 
Beatrice Plumb - Autorka kilku powieści, pracująca w małym wydawnictwie, ciągle próbująca napisać bestseller.
Melody Plumb - Najmłodsza z rodzeństwa, szczęśliwa żona i matka dwóch córek, nad którymi roztacza przesadną opiekę. 
Każde z rodzeństwa popadło w finansowe kłopoty, o których ich najbliżsi nie mają pojęcia.
Aby wyjść z finansowego dołka bardzo liczą na Gniazdo. 
Gniazdo to fundusz powierniczy stworzony przez ojca czwórki rodzeństwa. 
Kiedy jednak okazuje się, że na koncie funduszu pozostała namiastka pieniędzy, gdyż Leo znowu coś przeskrobał
i trzeba było za to zapłacić, rodzeństwo postanawia zorganizować spotkanie. Pozostała trójka współczuje bratu z powodu wypadku, niemniej jednak oczekują od niego deklaracji o warunkach spłaty z Gniazda.  Dla każdego z nich czas ma tutaj ogromne znaczenie. Od tego zależy ich przyszłość i przyszłość ich rodzin. Czy uda im się odzyskać pieniądze ? I czy ich wzajemne relacje się poprawią, czy wręcz przeciwnie? 
W tle tej rodzinnej przepychanki pojawiają się także wspomnienia o wydarzeniach z 11 września, kiedy to runęły wieże World Trade Center. W jakim znaczeniu są powiązani z tym bohaterowie powieści ? Jak widać losy ludzkie często są z sobą splątane w dziwny sposób.
Czym więc jest tytułowe Gniazdo? Tym wszystkim czego, jak się wydaje bohaterom , potrzebują, aby ich wszystkie kłopoty się rozwiązały. 
Książkę czytało się przyjemnie, autorka stworzyła bardzo bogate postaci, jednakże historia aż sama się prosiła, by było w niej ciut więcej emocji i akcji. Czytając opis z tyłu okładki dowiadujemy się, że zostały wykupione prawa do ekranizacji tej powieści.  Moim zdaniem jest wiele ciekawszych historii do zekranizowania i szczerze powiem, że nie bardzo wyobrażam sobie akcję tego filmu. 
Książka napewno skłania nas do zastanowienia  się nad rolą pieniędzy w naszym życiu, nad tym od czego tak naprawdę jesteśmy uzależnieni i czy tylko wartości materialne to jedyne dobra na tym świecie? Literatura obyczajowa zdecydowanie nie jest moim ulubionym gatunkiem, może dlatego też ta książka nie wywarła na mnie tak wielkiego wrażenia. 
Lekturę "Gniazda" mogę zdecydowanie polecić każdemu czytelnikowi, niezależnie od wieku i płci, który szuka książek lekkich i nie wymagających od niego większego nakładu emocjonalnego.

Moja ocena 6/10
Tytuł: Gnizado
Autor : Cynthia D'Aprix Sweeney
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak Litera Nova.






sobota, 25 marca 2017

ROZDANIE :)

Raz w miesiącu, 20 każdego miesiąca wśród tych, którzy obserwują mojego bloga :) 
i pozostawią po sobie komentarz pod wybranym przez siebie wpisem ( recenzją )  na moim blogu -  rozdam 1 etui na książkę. 
Opis i wzory można obejrzeć na Qferek Moye HandMade


21 dnia każdego miesiąca pod tym postem podam dane osoby, która zdobyła etui i poproszę o kontakt przez zakładkę (KONTAKT)

piątek, 24 marca 2017

"ENDGAME. Reguły Gry". - James Frey, Nils Johnson - Shelton


Graj, aby zwyciężyć. Walcz, aby przetrwać.
Najsilniejsi i najsprytniejsi z Graczy dotarli do końcowej fazy Endgame. Klucz Ziemi oraz Klucz Niebios już odnaleziono, ukryty pozostał ostatni klucz do wygranej i ocalenia świata – Klucz Słońca. Zwycięzca może być tylko jeden!
Maccabee gra, by wygrać. Posiada Klucz Ziemi i Klucz Niebios. Teraz zrobi wszystko, by zdobyć Klucz Słońca. Ale w Endgame nic nie jest stałe. Maccabee musi grać ostrożnie i bacznie pilnować pleców. An Liu gra dla śmierci. Jego celem jest powstrzymanie Endgame i zagłada całego świata. Aisling porzuciła Grę i zdecydowała się walczyć po stronie życia.
Aisling, Sarah, Jago, Shari i Hilal nie dopuszczą do zakończenia Endgame. Klucz Słońca nie może zostać odnaleziony. Tych pięciu Graczy postanowiło ustanowić własne reguły Gry.
Wszystkich łączy jedno. Są gotowi umrzeć, by osiągnąć zamierzone cele. Doprowadzą sprawy do końca, ale na własnych zasadach.



"Endgame. Reguły gry" dostałam w prezencie na imieniny świeżutko po premierze. Z częścia pierwszą "Endgame. Wezwanie" w tym czasie byłam już zaznajomiona i absolutnie w niej zakochana. Na przeczytanie czekało w kolejce "Endgame. Klucz Niebios"   i najnowsza część Endgame 3. 

O ile tom pierwszy przeczytałam szybciutko i byłam nim zafascynowana, o tyle przez tom drugi miałam ciężko przebrnąć. Być może było to spowodowane tym, iż przerwa między jednym tomem a drugim wynosiła parę miesięcy, a bohaterów serii jest wielu. Ciężko było mi sobie przypomnieć wzajemne relacje między graczami. Na całe szczęcie (dla mnie) autorzy wplatają wspomnienia z tomu pierwszego i po przeczytaniu kilkudziesięciu stron wiedziałąm już co wydarzyło się w poprzedniej części. Byłąm bardzo ciekawa z czym przyjdzie się zmierzyć bohaterom w ostatnim tomie i jak autorzy poprowadzą dalszą grę. 
James Frey oraz Nils Johnson - Shelton mają na swoim koncie wiele bestsellerowych powieści. 
Jednak Endgame jest to debiut ich wspólnej twórczości, aczkolwiek spokojnie można go określić mianem multimedialnego fenomenu.


"Reguły gry" to już III, a zarazem ostatni tom serii Endgame. Można by rzec, że jest to finał zmagań graczy o życie. W grze pozostali tylko Ci, którzy byli najsprytniejsi i najsilniejsi. Do zdobycia pozostał ostatni klucz - Klucz Słońca. Klucz Ziemi i Klucz Niebios udało się zdobyć Maccabee,która zrobi wszystko, by wygrać ostatni klucz. 
Jednak nie wszyscy uczestnicy dążą do jego zdobycia.  Część z nich zawiązuje swoiste sojusze, aby 
nie doprowadzić do zakończenia gry. Lecz są tylko pionkami w tym rozdaniu. Czy uda im się ten bunt? W poszukiwaniu klucza są zmuszeni do wędrówki po całym globie. Nie mają chwil oddechu, jednak mimo wszystko między niektórymi graczami, wbrew wszystkiemu rodzi się uczucie. Znany nam głos towarzyszący bohaterom od początku pod nazwą keppler22b, w tym tomie posunął się o krok za daleko, a gra zaczyna przybierać bardzo nieciekawy obrót. Dla kogo? Kiedy w końcu skończy się ta mordercza walka o przetrwanie?
W końcu poznamy upragnione zakończenie tej serii. Niektórzy z was będą zadowoleni z finału, innym zaś zakończenie może wydać się trochę przewidywalne.  
"Prawda jest taka, że nie ma różnicy, co mówią przepowiednie, życie jest po to, aby go doświadczać".
Nie sposób ocenić tylko jeden tom z serii. Łatwiej jest potraktować ją jako całość. Zdecydownie pomysł napisania książki i jednocześnie stworzenie gry w realnym świecie, gdzie czytelnik nie tylko śledzi biernie losy bohaterów, ale może także wziąść czynny udział w tej grze, jest bardzo nowatorskie i zasługuje na najszczerszy podziw z mojej strony. Nie jesteśmy tylko obserwatorami w tej serii. Każdy z nas może zagrać i wygrać . Endgame to zdecydowanie fenomen na skalę globalną. Książki czyta się szybko, przeskakując od akcji do akcji. Nie ma przebarwień, jest czysta, przemyślana i konsekwentnie prowadzona fabuła. Zdania są krótkie, proste. Typowo bym rzekła żołnierski ton, który moim zdaniem idealnie wpasował się w całość akcji i serii. W końcu nie czytamy o różowych balonikach, ale o ciężkiej walce o życie i przeżycie. Warto także zwrócić uwagę na spójność wszystkich tomów serii. Każda w tej samej szacie graficznej, różniącej się jedynie barwą, Całość prezentuje się bardzo efektownie.  Nie zabrakło również cudownej grafiki wewnątrz książki obrazującej nam co ważniejsze wydarzenia z Endgame. 
   

Dla kogo więc ta książka, seria ? Pozwólcie ,że przytoczę słowa Game Exe znajdujące się na okładce ostatniego tomu:
"Jeśli lubicie książki, w których jest bardzo dużo akcji, to ta powieść na pewno spełni wasze oczekiwania"

Moja ocena 8/10
Tytuł: Endgame. Reguły gry.
Autor: James Frey, Nils Johnson - Shelton
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN

poniedziałek, 20 marca 2017

"ZAKAZANE ŻYCZENIE" - Jessica Khoury


"Opowiedziana na nowo baśń tysiąca i jednej nocy.
Ona jest potężnym dżinnem.
 On złodziejem z ulicy.
 Połączyła ich pradawna magia. 
Kiedy Aladyn odnajduje magiczną lampę, Zahra zostaje przywrócona światu, którego nie widziała od pięciuset lat. Ludzie i dżinny pozostają w stanie wojny, więc aby przetrwać, musi ukrywać swą tożsamość. Przybierając różne kształty, będzie trwać przy swoim nowym panu aż do czasu, kiedy ten wypowie swoje trzy życzenia. Wszystko się komplikuje, gdy Nardukha, potężny król dżinnów, oferuje Zahrze szansę całkowitego uwolnienia od magii lampy. Uratowanie siebie oznacza jednak zdradzenie Aladyna – człowieka, w którym Zahra… zakochała się wbrew sobie."

Teraz musi podjąć dramatyczną decyzję:
 wybrać między wolnością a uczuciem – zakazanym, lecz silniejszym niż wszystko, co znała do tej pory. Skrywane przez stulecia tajemnice, baśniowy świat skrzący magią, niebezpieczeństwo i miłość wbrew wszelkim zasadom".


Bajka nie bajka? 
Kiedy tylko zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa SQN "Zakazane życzenie" nie ukrywam, okładka dosłownie mnie oczarowała. Wiem, wiem nie mówcie tego głośno. Nie ocenia się książki po okładce, ale cóż poradzę skoro w tym wypadku tak właśnie było. Pomyślałam bajka nie bajka muszę ją mieć. Zamówiłam 
i czekałam. Swoją drogą jak to ja mam w zwyczaju niezbyt cierpliwie. Ale w końcu paczka dotarła a wraz z nią "Zakazane życzenie". Przez dłuższą chwilę stałam tylko i podziwiałam tę cudną okładkę. Piękną, dopasowaną kolorystycznie, z wytłoczonymi literami, ze złoceniami. Zakochałam się.

"Zakazane życzenie" nie jest pierwszą powieścią Jessicy Khoury. Autorka ma na swoim koncie już kilka wydanych powieści. Jedną z nich "Genezę" posiadam w swojej bibliotece, jednak jeszcze nie zdążyłam się w nią zagłębić. Choć czuję, że teraz autorka dołączy do grona uwielbianych przeze mnie. 
Postać Alladyna, który znalazł lampę znana jest nam wszystkim, z bajek z dzieciństwa.  Jest Alladyn więc musi być także dżinn.  W "Zakazanym życzeniu"  Alladyn to najlepszy w swoim fachu złodziej, ale także człowiek o wielkim  sercu, którego życie po prostu nie oszczędzało. Jego wielkim marzeniem jest pomścić śmierć rodziców. Dżinnem natomiast jest kobieta, piękna i zjawiskowa Zahra.  Jest jednym z najpotężniejszych dżinnów na świecie. Potrafi władać żywiołami, przyjąć każdą postać jaką tylko sobie umyśli. Uwięziona w lampie od pięciuset lat, nie posiada się ze szczęścia, kiedy Alladyn odnajduje lampę. Zahra musi spełnić trzy życzenia lampodzierżcy, niestety każde życzenie ma swoją cenę. I cokolwiek Alladyn sobie zażyczy może obrócić się przeciwko niemu. Jego życzenia muszą być dokładnie przemyślane. Sprawy  zaczynają  się bardziej komplikować, kiedy Zahra staje przed wyborem. Zostać przy Alladynie i spełnić jego trzy życzenia, czy wybrać wolność dla siebie. Uczucia, które zaczynają kiełkować w sercu Zahry  nie ułątwiają jej wyboru, ponieważ nie miały prawa się wydarzyć.
" Oto pierwsze prawo dżinnów: nie wolno im miłować  żadnego człowieka."
Czy z całej tej beznadziejnej sytuacji jest jakieś wyjście? Czy zwycięży potęga uczucia, czy jednak Zahra powróci do swojej lampy , a jej marzenia o wolności nie zostaną ziszczone?
Powieść napisana bardzo lekkim piórem, czyta się ją bardzo szybko. Wszystko jest pięknie zobrazowane, jednak autorka nie zanudza i nie przytłacza nas rozciągłymi opisami. Obfituje w zabawne dialogi i sytuacje . Książkę nie sposób odłożyć na półkę. Kiedy czytałam "Zakazane życzenie" obowiązki domowe spadły niestety na dalszy plan. Fabuła wciąga niesamowicie od pierwszych stron. Nie sposób pozostać obojętnym na emocje których dostarcza.
Poznajemy dokładnie świat " Zakazanego Życzenia".

To nie jest zwykła powieść fantastyczna, to istny majstersztyk gatunku fantasy. Niczego w niej nie było ani za dużo, ani za mało. Idealnie napisana powieść, przemyślana od początku do samego końca.  Po skończeniu lektury długo o niej myślałam i przeżywałam przygody bohaterów. Jest w niej tyle ciepła, miłości, magii i romantyzmu, że nie da się pozostać obojętnym na taką historię.
Podsumowując, komu mogę polecić książkę "Zakazane Życzenie", dla kogo jest przeznaczona? Absolutnie każdemu, nawet wiek nie jest tutaj ograniczeniem, a tym, którzy za fantastyką nie przepadają polecam tym goręcej. To idealna książka na przełamanie pierwszych lodów w dziedzinie fantastyki.  Gwarantuję, że w tej lekturze się zakochacie. Docenicie jej bohaterów, intrygującą akcję i fabułę. A jej magia na długo pozstanie w waszych myślach i sercu.

Moja ocena 10/10
Tytuł : Zakazane życzenie
Autor: Jessica Khoury
Ilość stron : 352
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN