sobota, 13 maja 2017

"BEZ SŁÓW "- Mia Sheridan

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, 
mieszka w swojej samotni blisko lasu. 
Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree.
Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. 
Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

Książkę "Bez słów " Mii Sheridan przeczytałam już dość dawno. Jest to jedna z tych lektur, o których myśli się jeszcze długo po zakończeniu czytania. "Bez słów" była pierwszą książką autorki, z którą miałam przyjemność się zapoznać. Mia Sheridan jest amerykańską pisarką. Jej domeną są powieści z gatunku romans, a ma ich na swoim pisarskim koncie już kilkanaście. 

Bohaterami powieści „Bez słów" są młodzi wiekiem ludzie, jednakże bardzo dojrzali emocjonalnie. 
Bree jest młodą kobietą, która pragnie odnaleźć spokój i odegnać gnębiące ją koszmary. Przeprowadza się do Pelion, gdzie ma szansę rozpocząć nowe życie. 
Archer jest outsiderem, unika kontaktu z innym ludźmi, zaszył się w swojej samotni, by nikt więcej nie był w stanie go zranić. 
Los styka ze sobą Bree i Archera, a ich początkowa znajomość nie układa się najlepiej. Jednak młoda kobieta, jako jedna z nielicznych osób dostrzega w Archerze, coś czego inni nie byli w stanie zobaczyć. Jego dobroć, jego odwagę pomimo tragicznych przeżyć. Jego siłę wewnętrzną, ponieważ trzeba być niezwykle twardym człowiekiem, by poradzić sobie z okrucieństwem, które go dotknęło. Bree stopniowo burzy mur, który Archer budował wokół siebie, i mimo iż poznaje coraz więcej tragicznych faktów z jego przeszłości, nie jest w stanie powstrzymać uczucia budzącego się w jej sercu. 
"Przyniosłeś ciszę, najpiękniejszy dźwięk, jaki słyszałam, bo cisza była tam, gdzie byłeś ty."
Oboje mają przed sobą trudną drogę, by pokonać złośliwość losu a także ludzi. Bree jest niezwykle mądrą kobietą, ogromnie podoba mi się jej podejście do życia, jej charakter. Chciałoby się, by wszyscy mieli taki pogląd na życie. Sam Archer, mimo iż jest bardzo osamotnionym człowiekiem, skrzywdzonym i źle potraktowanym przez życie, znajduje w sobie siłę by żyć dalej, by spróbować być szczęśliwym. Nawet jeśli nie jest w stanie wypowiedzieć ani słowa, znajduje sposób, by komunikować się z Bree. 
" Pełne zrozumienia milczenie bywa lepsze od wielu słów, które koniec końców okazują się bezsensowne i zbędne."
Nie jest to typowy romans sielski i anielski. O to uczucie budzące się w bohaterach, trzeba stoczyć wielką walkę. Czy uda się to Bree i Archerowi?
"Nie uciekaj ode mnie - zamigałem - Nie mogę cię zawołać. Proszę nie uciekaj ode mnie."
Czy sam ten cytat nie wywołuje u was emocji? Przepisując go mnie samej zakręciła się łezka wzruszenia. A to tylko jeden cytat, jedna milionowa kropla w morzu uczuć, jakie wyzwala ta książka.
Powieść napisana jest bardzo przyjemnym dla czytelnika stylem. Czyta się ją naprawdę szybko, a emocje jakich dostarcza sprawiają, że ma się ją ochotę skończyć jak najszybciej,  by poznać zakończenie, a z drugiej strony są tak pozytywne, że marzymy o tym, by książka nie skończyła się nigdy. Jednym słowem - chwilo trwaj. Uczucia i relacje międzyludzkie są tak pięknie ukazane i opisane, że nie sposób oderwać się od lektury choćby na chwilę.  Książka budzi w czytelniku wiele emocji, poprzez złość, współczucie a na radości skończywszy. A w miarę jej czytania chce się więcej i więcej. Nie ma ani jednego słabego punktu, do którego można by się przyczepić podczas lektury. Styl, język, wątek, fabuła, dialogi wszystko jest na najwyższym poziomie. Mia Sheridan jest ekspertką w tej dziedzinie literatury.
Jeśli kochacie książki z wątkiem miłosnym, o trudach życia codziennego, o walce o uczucie, i lubicie przeżywać to wszystko z bohaterami ta lektura jest absolutnie dla was.  

Moja ocena: 10/10
Tytuł: Bez słów
Autor : Mia Sheridan
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte

1 komentarz:

  1. Nie czytałam, ale będę o nien pamiętać, tak wysoka ocena zobowiązuje! :)
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów :)
    PS2. zapraszam także do mnie na aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń